Po co nam więzadła?

Skręcenia stawów, naciągnięcia, naderwania, zerwania więzadeł. W ortopedii i sporcie to bardzo popularne urazy, z którymi na codzień zmagają się zawodnicy, ortopedzi i fizjoterapeuci.  Co tak na prawdę dzieje się kiedy dojdzie do uszkodzenia tych struktur? Jakie właściwie pełnią funkcję? Czy gdy ból i obrzęk zniknie, można wracać do aktywności? A może konsekwencje pozostają z nami znacznie dłużej?

Myśle, że każdy byłby w stanie podać najbardziej popularną funkcję więzadeł. Biernie stabilizują staw, tworząc „szyny” po których prowadzony jest ruch.  Faktycznie tak jest, pozwalają prowadzić ruch i do póki nie doszło do patologicznego przebudowania kolagenu, hamują nieprawidłowe ruchy powierzchni stawowych względem siebie.

 

Aparat więzadłowy stopy. Źródło: Complete Anatomy

 

Jest jeszcze jedna bardzo, bardzo ważna funkcja więzadeł, na której opiera się bardziej skomplikowany mechanizm stabilizacji stawów – funkcja proprioceptywna!

Bardzo enigmatyczne stwierdzenie, prawda? Postaram się to teraz wyjaśnić. Więzadła są miejscem gdzie występują bardzo duże skupiska receptorów (proprioceptorów) wysyłających informację do mózgu o aktualnej pozycji powierzchni stawowych względem siebie, i co ważniejsze raportujących kiedy ta pozycja jest nieprawidłowa jednocześnie zwiększając ryzyko potencjalnego urazu. Mózg wówczas reaguje błyskawicznie. Wysyła informacje do efektorów (mięśni) by szybko się zaktywowały, nie pozwalając na kontynuowanie niebezpiecznego ruchu. Fantastyczny mechanizm.

Przekładając na bardziej przystępny język. Idziemy sobie chodnikiem, nie patrząc pod nogi. Nagle pojawia się nierówność a nasza ustawia się bardzo niefortunnie. O ile nie zadziała za duża siła a nasz staw wcześniej funkcjonował prawidłowo, to receptory z więzadeł stawu skokowego błyskawicznie zaalarmują, że pojawiło się ryzyko urazu a nasz mózg szybko zaktywuje mięśnie goleni by zabezpieczyć staw. W idealnej sytuacji skończy się strachu.

Niestety idealnych sytuacji jest jak na lekarstwo. Bardzo często nieprawidłowo obciążamy nasze stawy na codzień. Nasze więzadła są powoli przebudowywane, zupełnie bez naszego świadomego udziału. Dlatego jak już dojdzie do niefortunnej sytuacji, receptory patologicznie przebudowanych więzadeł za późno raportują do mózgu. Eferentna reakcja mięśni jest za wolna i dochodzi do urazu. 

Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Skoro odpowiedź mięśni jest tak ważna, to ich sprawność również ma gigantyczne znaczenie. Jeżeli są zbyt napięte, nieodżywione, to ich reakcja też nie będzie efektywna pomimo prawidłowej reakcji więzadeł.

Potem klasycznie, obrzęk, ból, ograniczona funkcja. Na szczęście nasze organizmy świetnie się regenerują. Ból i obrzęk znika, funkcja powoli się poprawia. Wracamy do aktywności. Tu się pojawia problem! Bo wracamy do wcześniejszych czynności ze znacznie upośledzoną propriocepcją czyli zabezpieczeniem przed ponownym urazem.

Kiedyś na studiach słyszałem stwierdzenie „lepiej jest się połamać niż skręcić kostkę, bo ta kostka często nawraca” Owszem, bo nie została wyleczona. Dlatego tak ważny jest trening propriocepcji, zwłaszcza przed lustrem. Oczy pozwolą na prowadzenie prawidłowego ruchu! A ból i obrzęk to tylko część objawów urazu na które powinniśmy zwracać uwagę.

Mam na imię Patryk. Z zawodu jestem fizjoterapeutą. Po godzinach pracy, zawodnikiem drużyny footballu amerykańskiego. Postanowiłem połączyć moją pracę i pasję. Tak powstał Footballowo Połamany

Plugin for Social Media by Acurax Wordpress Design Studio