Napinać czy nie napinać? Jak to jest z mięśniami brzucha?

Abs

„Bolą mnie lędźwia bo mam za słaby brzuch” ,  „staram się chodzić cały czas z napiętym brzuchem”, „ robiłem przysiad, ale puściłem brzuch i strzeliło mi coś w plecach” – bardzo często słyszę te albo podobne zdania w gabinecie, zwłaszcza u osób, które zmagają się z bólem w dolnym odcinku kręgosłupa. Myślę, że na futbolowym boisku i generalnie w świecie sportu często słyszy się komendę „napnij brzuch”. Co ciekawe, faktycznie w pewnym sensie napięcie mięśni brzucha zwłaszcza mięśnia prostego brzucha przynosi pewne efekty. Pytanie czy to nie ucieczka z deszczu pod rynnę?

Prawda jest taka, że świadome, permanentne napięcie mięśni brzucha nie jest dobrą praktyką, bo zwyczajnie jest to poza fizjologią. Zaznaczam, że mówimy o świadomym napięciu!

Dlaczego?

Wyobraźcie sobie, że chodzicie cały czas z napiętym bicepsem. Pewnie „łapa” będzie dobrze wygladała w lustrze, ale po jakiejś chwili zacznie boleć i tracić swoją funkcję.Z mięśniami brzucha jest podobnie, tylko inaczej się to odczuwa.

Najczęstszym powodem dla którego napinamy brzuch jest (poza ukryciem nadmiaru tłuszczu :))  zmniejszenie przodopochylenia miednicy. „Kaczy kuper” nie jest dobry dla odcinka lędźwiowego a spięty mięsień prosty brzucha forsownie „ustawia” miednicę bliżej pozycji neutralnej. Optycznie wygląda to nawet nieźle, ale funkcjonalnie to straszna degrengolada i to na kilku poziomach:

  • Mięśnie brzucha działają w ścisłej współpracy z przeponą. Fizjologicznie przy wdechu, zwiększa się wymiar klatki piersiowej, przepona obniża się a mięśnie brzucha ulegają rozluźnieniu. Przy wydechu sytuacja jest analogicznie odwrotna. Taki cykl wzajemnych napięć, odbywających się bez naszego świadomego udziału sprawia, że wymiana tlenowa jest najefektywniejsza. Jeżeli mięśnie brzucha są cały czas napięte, złożony system korelacji zwyczajnie nie działa. Sprawdź sam! Napnij brzuch, spróbuj zrobić wdech i wydech a potem porównaj ta czynność z rozluźnionym brzuchem.
  • Napięty brzuch będzie także forsownie obniżał klatkę piersiową.  Obniżona klatka piersiowa obciąży segmenty ruchowe odcinka piersiowego, stawów mostkowo-żebrowych a także serce i płuca. Nie widzimy tego ale tak jest!
  • Pamiętajmy także, ze przepona i mięśnie brzucha nie stanowią pełnej zawartości jamy brzusznej.Jeżeli stale napięte mięśnie brzucha, będą zaburzały pracę przepony, to sama przepona może wpływać na pracę nerek, wątroby czy żołądka ze względu na jej sąsiedztwo z tymi narządami. A zaburzenie pracy tych narządów może np objawiać się bolesnością w konkretnych segmentach kręgosłupa ze względu na unerwienie. Zastanów się, czy po „ciężkich siadach” miewasz bóle brzucha, albo bóle w odcinku piersiowym? Czy w połowie sezony kiedy ciało jest już na prawdę zmęczone nie miewasz problemów z trawieniem?  A to tylko początek drabiny dolegliwości! Warto się nad tym zastanowić
  • Jeszcze jedna ważna sprawa to ukrwienie!. Izometryczne, długotrwałe napięcie mięśni brzucha, będzie powodowało zmniejszone ukrwienie i odżywienie mięśni. Im dłużej forsownie napięty mięsień tym jest gorzej odżywiony, słabszy i bardziej podatny na urazy.

Przodopochylenie miednicy będzie raczej powiązane z ograniczeniem ruchomości bioder, i tam w pierwszej kolejności szukałbym rozwiązania problemu. Co więcej źle pracujące biodra będą obciążać m. in. odcinek lędźwiowy! Natomiast napięcie brzucha nie jest żadnym lekarstwem.

Pobaw się trochę własnym oddechem. Nabierz powietrze nosem tak, żeby klatka piersiowa zwiększyła swój wymiar, a potem spokojnie wypuść. Nie angażuj świadomie do tego mięśni brzucha. Co więcej na siłowni, zacznij wyciskać ciężary na wydechu! Będzie trudniej ale bardziej fizjologicznie

Mam na imię Patryk. Z zawodu jestem fizjoterapeutą. Po godzinach pracy, zawodnikiem drużyny footballu amerykańskiego. Postanowiłem połączyć moją pracę i pasję. Tak powstał Footballowo Połamany

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency